Sobiesław Zasada po 59 latach ponownie przejechał legendarny rajd w Argentynie

96-letni założyciel Grupy Zasada ukończył XXIII Gran Premio Argentino Histórico. Za kierownicą Porsche 911 Dakar z historycznym numerem 405 pokonał 3351 kilometrów.

Rajd prowadził z Buenos Aires przez Alta Gracia, Catamarcę i San Juan do Córdoby. Zasada był gościem specjalnym Automóvil Club Argentino i nie brał udziału w klasyfikacji sportowej. Jechał przed stawką, a na każdym etapie jako pierwszy przekraczał linię mety.

Dla Sobiesława Zasady był to wyjątkowy powrót. W 1967 roku, pilotowany przez Jerzego Dobrzańskiego, wystartował w Gran Premio Internacional de Turismo Porsche 911 z numerem 405. Licząca ponad 3000 kilometrów trasa prowadziła w większości po szutrowych drogach przez góry, pustynne tereny i równiny. Zasada pokonał wówczas ponad 300 rywali, z których wielu doskonale znało miejscowe warunki. Jego zwycięstwo było sensacją, a w Argentynie zaczęto nazywać go „El Polaco Volador” – „Latającym Polakiem”.

59 lat później ponownie pojawił się na argentyńskich drogach z numerem 405 – tym razem za kierownicą Porsche 911 Dakar. Jego pilotem był Krzysztof Bąk.

Jednym z najbardziej wyjątkowych momentów tegorocznej wyprawy była wizyta w okolicach Las Juntas w Sierra de Ambato. W dniu przeznaczonym na odpoczynek Zasada wybrał się na szutrowe, górskie drogi przypominające warunki, w jakich ścigał się w 1967 roku.

To jest w końcu prawdziwa jazda. Tak wyglądały te drogi 59 lat temu. W 1967 roku większość trasy prowadziła po szutrach. Argentyńczycy znali te drogi, a ja byłem tu pierwszy raz. A mimo to wyprzedzałem ich dziesiątki! – mówił Zasada.

Po sześciu dniach i 3351 kilometrach rajd zakończył się w Córdobie. Na mecie Zasadę powitali kibice, przedstawiciele lokalnych władz oraz argentyńska Polonia.

Tegorocznej edycji nie można porównywać z tym, co przeżyliśmy 59 lat temu. Wówczas około 80 procent tras stanowiły szutry. Niewiele zmienił się tylko krajobraz. Nie jestem specjalnie zmęczony, świetnie czuję się za kierownicą, a Porsche 911 Dakar sprawowało się doskonale – powiedział 96-letni kierowca.

César C. Carman, prezes Automóvil Club Argentino, podkreślił, że udział Zasady był dla organizatorów zaszczytem. Na mecie wręczył mu specjalną statuetkę im. Juana Manuela Fangio, legendarnego pięciokrotnego mistrza świata Formuły 1.

Udział Sobiesława Zasady w Gran Premio Argentino Histórico został objęty patronatem honorowym Ministerstwa Sportu i Turystyki oraz Ambasady RP w Buenos Aires. Partnerem technicznym wyprawy była marka 4F, a wsparcie serwisowe zapewniło Porsche Argentina.

‍

Newsroom

Siła doświadczeń, moc pokoleń